Z zamyślenia wyrwał mnie Niall.
- Hej piękna. Już załatwiłaś to co miałaś załatwić?- zapytał ze słodkim uśmiechem
- Tak. Mam pytanie: ginekolog tu przyjmuje codziennie bez zapisów czy nie?- zapytałam ze sztucznym uśmiechem.
- Nie mam pojęcia. Możemy jechać sprawdzić.- powiedział Niall wstając z kanapy.
Nie chciałam żeby tam ze mną jechał, ale zgodziłam się. Wsiedliśmy do samochodu i pojechaliśmy do kliniki. Dojechaliśmy dość szybko. Byłam bardzo spięta, ale starałam się tego nie pokazywać. Zatrzymaliśmy się na parkingu.
- A tak właściwie to po co do ginekologa? Coś cię boli?- zapytała Niall łapiąc mnie delikatnie za rękę.
- To tylko kontrola. Czasem trzeba...- głupio mi było go okłamywać, ale to może nie ciąża.
Weszliśmy do kliniki i podeszliśmy do recepcji zapytać czy ginekolog mnie dziś przyjmie. Recepcjonistka z uśmiecham na ustach powiedziała, że mam szczęście i dziś ma mało pracy i przyjmie mnie nawet za chwilę. Czy ja wiem czy to takie szczęście...
Usiedliśmy pod wskazaną salą i czekaliśmy nadejdzie moja kolej. Przede mną była jedna osoba i ktoś, kto był już w gabinecie. Jakaś para wyszła z sali. Kobieta była w ciąży, około 7 miesiąc. Była mega szczęśliwa, a jej partner jeszcze bardziej. Weszła kolejna osoba. Czekaliśmy jakieś 10 minut i wyszła zapłakana. Usiadła na podłodze koło drzwi do gabinetu i krztusiła się własnymi łzami. Było mi jej szkoda, bo o była młoda dziewczyna. odeszłam do niej i zapytałam dlaczego płacze. Dziewczyna podniosła głowę i spojrzała na mnie smutnymi oczami.
- Byłam w ciąży, ale poroniłam, bo miałam wypadek samochodowy. -powiedziała.
- Bardzo mi przykro. Rozumiem, ze to bardzo trudne, ale jesteś młodą dziewczyną i możesz mieć jeszcze dzieci. Współczuję ci w tego powodu, ale trzeba żyć dalej.-powiedziałam gładząc ją po plecach i spoglądając delikatnie na Nialla.
- Masz rację. Dziękuje.- powiedziała dziewczyna, wstała i mnie przytuliła.
Wzięłam głęboki oddech i weszłam do gabinetu, Niall został na korytarzu.
- Dzień dobry.- powiedziałam nie pewnie.
- Witam. Słucham, o co chodzi?- powiedział ginekolog z uśmiechem.
- Zrobiłam sobie test ciążowy i wyszedł pozytywny, dzień wcześniej wymiotowałam bez powodu. To może być ciąża?- odpowiedziałam nie pewnie.
- Połóż się na kozetkę zaraz sprawdzimy czy coś widać.- oznajmił lekarz wskazując mi ową kozetkę.
Zrobiłam jak kazał. Podniosłam bluzkę do góry a on (bo to był mężczyzna) posmarował mi brzuch taką lodowatą maścią. Przyłożył mi to coś do brzucha i zaczął "jeździć" tym po moim brzuszku. Patrzyłam na ekranik, kiedy ginekolog powiedział:
- O jest! Widzisz to?- wskazał palcem na plamkę na obrazie.
- Tak.- odpowiedziałam.
- To będzie twoje dziecko. Gratuluję!- powiedział.
Byłam przerażona, ale i szczęśliwa. Zeszłam z kozetki, wytarłam, brzuch i podziękowałam za pomoc. Kiedy wyszłam z gabinetu zobaczyłam Nialla rozmawiającego przez telefon. Rozłączył się i powiedział:
- Masz ochotę jechać do Harrego na grilla?- zapytał. To była idealna okazja by powiedziać mu, ze noszę jego dziecko.
- Tak, pewnie.- odpowiedziałam.
~~~~ PÓŹNIEJ (koło 17)~~~~
Byłam już gotowa na grilla. przebrałam się w to
A Niall w to
Jechaliśmy dość krótko. Weszliśmy na podwórze a ja zaczęłam układać sobie w głowie, jak mam powiedzieć Harremu, ze jestem w ciąży.
Przywitałam się ze wszystkimi i podeszłam do Harrego i powiedziałam mu że musimy pogadać. Poszliśmy do salonu i zaczęłam...



super czekam na next :)
OdpowiedzUsuńmega, mega, mega!!!! *O* . kiedy następny rozdział???
OdpowiedzUsuńDziękuje <33 rozdział będzie w poniedziałek, bo jutro mam mało czasu.
OdpowiedzUsuńPozdro Erotycznych ^^