Przywitałam się ze wszystkimi, podeszłam do Harrego i i powiedziałam mu, ze musimy pogadać. Poszliśmy do salonu i zaczęłam:
- Harry bo wiesz...- spojrzałam w jego oczy a on patrzył na mnie tak z nadzieją. Chciałam dokończyć, ale nie potrafiłam. Usiadłam na kanapie i zaczęłam płakać:- Nie moge...
Harry usiadł obok i objął mnie ramieniem:
- Co ci jest? Powiedz, postaram się pomóc.
- No właśnie o to chodzi, ze nie pomożesz... w tej sytuacji nikt mi nie pomoże.- powiedziałam.
Harry odsunął się i podniósł moją brodę i spojrzał prosto w moje zapłakane oczy. Zebrałam się na odwagę i powiedziałam:
- Jestem w ciąży.
Harry zerwał się z kanapy i zaczął chodzić w kółko.
- Czemu mi o tym mówisz? Przecież to będzie bachor Nialla.- Powiedział Harry.
- To będzie twoje dziecko.- powiedziałam zaciskając zęby.
Harry zatrzymał się w pół kroku i obrócił zdziwiony.
Harry usiadł koło mnie i delikatnie dotknął mojego brzucha. Spojrzałam w jego piękne oczy i widziałam, że on już kocha to dziecko. Hazz przytulił mnie mocno.
- Musimy im o tym powiedzieć.- powiedział Loczek.
- Nie! Jeszcze nie.- powiedziałam uwalniając się z uścisku.
- To chcesz im powiedzieć jak ci brzuch wyjdzie?
- Tak...
Harry wstał złapał mnie za rękę i wyciągnął na podwórze.
- Musimy wam coś powiedzieć.-zaczął Harry.
Patrzyłam cały czas na Nialla kiedy Harry powiedział: "Mey jest w ciąży". Mina Nialla z uśmiechu zmieniła się w smutek. Chłopcy podbiegli do Nialla i zaczęli go podrzucać krzycząc: " Niall będzie tatusiem!".
- STOP!- krzyknęłam.
Wszyscy ucichli.
- To moje dziecko.- powiedział Harry.
Wszyscy byli w szoku. Nawet nie zauważyłam kiedy Niall wszedł do domu. Pobiegłam za nim, ale on zdążył się zamknąć w łazience.
- Niall otwórz, prosze. Wyjaśnię ci.- Niall podszedł do drzwi i chyba usiadł pod nimi. Słyszałam cichutkie szlochanie.- Niall proszę.
Usiadłam pod drzwiami i zaczęłam:
- Zaszłam w ciąże jeszcze zanim zamieszkałam z tb. Myślałam, że Harry to ten jedyny, ale się pomyliłam. To ty nim jesteś. Niall, kocham cię.- powiedziałam przez łzy. Usłyszałam, że Niall od klucza drzwi. Odsunęłam się na bok a Niall wyszedł. Ustał przede mną i zaraz upadł na kolana przytulając mnie mocno.
- Też cię kocham śliczna.- powiedział Niall całując mnie w czoło.
Wstaliśmy i wyszliśmy na podwórko. Perrie podeszła do mnie i przytuliła mocno. Niall podszedł do Harrego i wyciągnął do niego ręke. Harry spojrzał na mnie i powiedział:
- Jeśli przy tobie będzie szczęśliwa to prosze.
Podali sobie dłonie i się uściskali.
"Nareszcie spokój"- pomyślałam, ale to był dopiero był początek problemów...

super czekam na nexta :)
OdpowiedzUsuńooo dziękuje ;**
OdpowiedzUsuń