Pocałowałam Nialla w policzek a on mnie przytulił. Siedzieliśmy tak chwilę gdy na salę wszedł Harry. Podszedł do nas i poprosił żebym go przez chwilę posłuchała. Harry ukląkł i wyjął małe granatowe pudełko.
- Nie mogę już dłużej wytrzymać. Chcę mieć cię przy sobie więc zadam ci jedno pytanie: Miley, czy wyjdziesz za mnie?- zapytał Harry.
Byłam zszokowana i nie wiedziałam co powiedzieć. Niall wstał i podniósł Harrego. Od razu wstałam, bo bałam się, że zacznął się bić.
- A więc?- zapytał Harry.
- Nie.- powiedziałam stanowczo odwracając się.
- No dobrze, ale teraz przynajmniej wiesz co do ciebie czuję. Już znikam ci z oczu i mnie nie zobaczysz. Żegnaj.- powiedział Harry ze smutkiem i wyszedł.
Odwróciłam się do Nialla i mocno go przytuliłam. Zaczęłam płakać, łzy spływały mi po policzkach, ale starałam się tego nie pokazywać. Harry to dupek i zwykła świnia, ale kocham go tak samo jak Nialla. Jest w końcu ojcem mojego dziecka. Niall usłyszał, że płacze i odsunął się.
- Czemu płaczesz?- zapytał patrząc mi w oczy. Kiedy spojrzałam w jego piękne błękitne oczy on już wiedział, że chodzi o Harrego.- Ty go kochasz...
- Niall ja...- Niall nie dał mi dokończyć.
- Gdy zdecydujesz się kogo kochasz i z kim chcesz być to odezwij się.- powiedział Niall i wyszedł.
Nie wiedziałam, co mam zrobić. Położyłam się i zasnęłam....
~~~~ KILKA DNI PÓŹNIEJ~~~~
Od tamtego czasu trochę mi się przytyło- jakieś 2 kilo. Harry ani Niall nie odwiedzali mnie. Dziś wychodzę. Zayn i Perrie przyjechali po mnie. Zabrałam rzeczy i pojechaliśmy do ich domu. Nie wiedziałam czy mam jechać do Nialla czy zostać tu. Zdecydowałam, że pojadę tam. Zayn zawiózł mnie i zaniósł moje rzeczy do pokoju. Nialla nie było. Usiadłam na kanapie i zastanawiałam się co mu powiem jak wróci. Zrobiłam się głodna, ale nie chciało mi się robić obiadu więc zadzwoniłam po pizze. Przywieźli mi ją szybko. Zaczęłam jeść gdy wszedł Niall.
- Co ty tu robisz?- zapytał zaskoczony.
- Mieszkam podobno.- nie przemyślałam tego co mówie i palnęłam tylko taki głupi tekst.
Niall podszedł do mnie i tak jakby ze złością spojrzał mi w oczy. Zaraz się uśmiechnął i namiętnie pocałował.
- Cieszę się że jesteś.- powiedział Niall.
Przytuliła go najmocniej jak mogłam i cicho powiedziałam "Kocham cię". On odpowiedział "Ja ciebie też."
To było słodkie ^^ Tą uroczą chwile przerwał nam telefon. Dzwonił Liam, był bardzo zdenerwowany i przejęty. Powiedział, że Harry zaginął. Kiedy to usłyszałam wybuchłam płaczem. Niall i Liam dalej rozmawiali i łączyli koniec z końcem. Siedziałam na kanapie i bałam się że może nie żyje. Niall skończył rozmowę z Liamem i usiadł koło mnie. Objął mnie ramieniem i zaczął pocieszać, ale to nie pomagało. Tera miałam najczarniejsze myśli.
Jestem przerażona... On może już nie żyć....



super ♥
OdpowiedzUsuńSuper<3 ale co z Harry'm?!?! Coś mi się wydaje że i tak będzie z nim dobrze.....Mam nadzieję
OdpowiedzUsuńKocham tego bloga ;*
Dziękuje to dla mnie wiele znaczy <3
OdpowiedzUsuńkiedy kolejnny rozdział bo już się nie moge doczekać???
OdpowiedzUsuń