poniedziałek, 26 maja 2014

Rozdział XXI

Do domu wszedł Niall. Wszyscy rzucili na niego dziwne spojrzenie.
-Co?- zapytał Niall.
- Nic. Czemu tak późno wróciłeś?- zapytałam.
- Bo.... Ymmm...musiałem zaczepić i jedno miejsce.- plątał się Niall.
To było podejrzane, ale ufam mu...chyba...
Niall nawet nie podszedł do mnie żeby mnie przeprosić, że nie przywiózł mnie tu. Nawet nie zapytał czy nic mi nie jest. Poszedł prosto do łazienki. Louis zaproponował żebym spała dziś u niego i El, ale ja nie chciałam. Wszyscy już się rozeszli. Ja poszłam do sypialni, którą dzielę z Niallem. Założyłam piżamę i usiadłam na brzegu łóżka- tyłem do drzwi. Usłyszałam Jak Niall wchodzi do pokoju. Chłopak wszedł na łóżko i objął mnie w tali. Ja wstałam i ustałam na przeciwko niego.
- Czemu tak późno wróciłeś?- zapytałam patrząc podejrzliwie.
- No mówiłem, że musiałem coś załatwić.- odpowiedział.
- Coś czyli co?
- Czemu pytasz? Nie ufasz mi?
- Ufam, ale nie było cię w czasie gdy mogło się nam wszystkim coś stać.
- Co?
- Napadli nas. Uratowałam sytuacje i dzięki temu żyjemy.
- Aha.-odpowiedział spokojnie. Zadziwiło mnie to, bo przecież mogło mi się coś stać. A w najgorszym przypadku, mogłam poronić.
- Chyba mało cię to obchodzi.-powiedziałam i usiadłam tyłem do niego żeby nie widział jak łzy napływają mi do oczu.
- Obchodzi. Zrobiłbym dla ciebie wszystko. Tylko nie rozumiem czemu tak uganiasz się za Harrym.
- Bo jest ojcem mojego dziecka i chce żeby ono znało ojca. Harry będzie je kochał.
Niall zareagował bardzo spokojnie, powiedział tylko:
- Spokojnie, znajdziemy go.
Zaczął całować mnie po ramieniu powoli zmierzając ku szyi i szczęce. Później policzek i jego usta spoczęły na moich. Jego pocałunki były delikatne i czułe. Ja jednak cały czas myślałam o Harrym i tam, jak on całował. Jego pocałunki były inne niż Nialla, były agresywne i tak jakby cały czas pragnął mnie coraz więcej.
Niall złapał za moją koszulkę  chciał ją zdjąć, ale ja go zatrzymałam. Spojrzał na mnie tak jakbym była jego matką i zabrała mu nagle obiad z przed nosa.
- Co jest?- zapytał Niall.
- Nic.-odpowiedziałam.
- To czemu nie dajesz mi się rozebrać?
- Bo nie mam ochoty.
- Aha.
- Co już się obraziłeś?
- Nie.
- Taa. Właśnie widzę.
- Tobie się wydaje, że wiesz lepiej ode mnie co czuję? Mylisz się. Nie wiesz co się teraz dzieje w mojej głowie.
- To może mi powiesz?
- Nie!
Jego odpowiedź mnie zadziwiła. Przewróciłam oczami i poszłam spać do innego pokoju. On nawet za mną nie poszedł....
(Znów krótki, sorcia..)

10 komentarzy:

  1. Kiedy następny :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Next dawaj szybko i dłuższy <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiedy następny. :3

    OdpowiedzUsuń
  4. Czemu dodajesz bardzo rzadko następne rozdziały? :'(

    OdpowiedzUsuń
  5. Plis daj już następny :3

    OdpowiedzUsuń
  6. plisssssss next

    OdpowiedzUsuń
  7. dlaczego tak długo???

    OdpowiedzUsuń
  8. Kiedy dasz następny rozdział??

    OdpowiedzUsuń
  9. Przepraszam, że tak rzadko piszę ale przeprowadzam się i mam zamieszanie. Zaraz dam kolejny rozdział

    OdpowiedzUsuń