- Nic. Daj mi spokój i wracaj do Harrego.- powiedział Niall.
- Nie do puki mi nie powiesz, czemu mnie tak nie lubisz.
- Tylko ci się wydaje, że cię nie lubie. Nie zauważyłaś? A z reszto pewnie dlatego, że mnie nie skojarzyłaś.
- Wiem kim jesteś, ale co to ma do tego?
- Nie pamiętasz mnie... Dlatego nie pamiętasz, co mi obiecałaś.
- Nic ci nie obiecywałam. Czemu miałabym cię pamiętać?
- Ty mnie nie znasz tylko z One Direction, znaliśmy się już wcześniej. Twój tata i moja mama się znali z pracy. Jak byliśmy mali cały czas się razem bawiliśmy. Później jak wiedziałem, że już się nie spotkamy obiecałem ci, że cie kiedyś znajdę i wtedy będziemy razem. Dann zobaczył jak twittnęłaś, że wyjeżdżasz tutaj i idziesz na nasz koncert. Poprosiłem mojego kuzyna żeby cię znalazł, ale jak już znalazł zapomniał po co cie szukał. Jak wysłałem go drugi raz nie powiedział ci o tym, bo nie wiedział jak.
- Wiesz, pewnie bym pamiętała gdyby nie to, że złamałam rękę i musiałam mieć operacje. Lek usypiający był zbyt silny i wymazał mi pamięć do 3 lat wstecz.
- Tego nie przewidziałem... Przepraszam, że tak na cb naskoczyłem. Chciałem dziś z tb o tym pogadać, ale ty teraz jesteś z Harrym i pewnie to, co mówiłaś kiedyś jest już nie ważne.- powiedział Niall spuszczając głowę.
- Niall gdyby pamiętała, że coś ci obiecywałam to na pewno bym nie była teraz z Harrym. Wybacz mi.- powiedziałam i mocno go przytuliłam.
Niall pocałował mnie w policzek i przytulił jeszcze raz
Wtedy wyszedł Harry...
- Co ty robisz?!- zapytał Harry prawie krzycząc.
Wystraszyłam się i puściłam Nialla.
- Nic, po prostu z Niallem znałam się zanim powstało One Direction i on mi o tym przypomniał, bardzo się ucieszyłam z tego powodu. Nie moge go nawet przytulić?- zapytała ironicznie, bo nie obchodziło mnie czy mi pozwoli czy nie. Co z tego, że Harry to mój chłopak, nawet on nie może zabronić mi przytulać przyjaciół.
- Mey ma racje. Bardzo za nią tęskniłem, a z reszto wiedziałeś o tym...- Niall zająknął się i po chwili dokończył.- Hehe... musiałeś się zemścić?
Harry się uśmiechnął lekko i spuścił wzrok.
- Co? Za co zemścić?- zapytałam poirytowana.
- Kiedyś nie chcący odbiłem mu dziewczyne, ale powiedziałem jej, że nie moge z nią być, bo nie chce żeby Harry był zły. Ona nie odpuściła i łaziła za mną. Harry był wściekły.- powiedział Niall.
- Czyli powiedziałeś, że mnie kochasz tylko po to żeby zrobić Niallowi na złość i mnie przelecieć?- powiedziałam zwracając się do Harrego. On się głupkowato uśmiechnął. Spoliczkowałam go.
- Spałeś z nią?!- Niall mało co nie rzucił się na niego. Dobrze, że Zayn wyszedł i złapał Nialla.
Wbiegłam do domu z płaczem i zabrałam moje rzeczy.
- Mey! Co się stało?- zapytał troskliwie Louis.
Wpadłam na Liama i się przewróciłam. Nie miałam siły wstać, nadal płakałam. Louis podszedł do mnie i jak Liam powiedział, o co chodzi Louis mnie mocno przytulił i zaczął pocieszać.
Do domu wszedł Harry. Liam zaczął wypytywać go o różne rzeczy. Harry podszedł do Louisa i dotknął go delikatnie w ramie tak jakby chciał powiedzieć żeby zostawił nas samych.Louis spojrzał na mnie, ja przytaknęłam i on odszedł.
- Jak mogłeś Harry?- powiedziałam przez łzy.
- Ja na prawde cię kocham Miley. Wtedy w moim pokoju nie kłamałem, tylko teraz Niall tak obrócił sprawę, że mu uwierzyłaś.- powiedział Harry. Nie wiem dlaczego uwierzyłam mu.
Wstałam i pocałowałam Harrego
Poszłam przeprosić Nialla za to całe zamieszanie. On powiedział tylko, że mi wybacza i zawsze będzie na mnie czekał.
Harry odwiózł mnie do domu i zaproponował, że moge z nim zamieszkać. Powiedziałam, że to przemyślę. Wysiadłam z samochodu i poszłam do mieszkania. Gdy weszłam myślałam, że zaraz dostane od mojej mamy, za to że nie wróciłam na noc, ale ona nawet tego nie zauważyła.
- Wow! Mey nie uwierzysz kto tu był!- powiedział podekscytowany David.- Liam Payne i Niall Horan! Chciałem żeby dali mi autograf dla ciebie, ale Liam powiedział że to nie potrzebne. Zapytali gdzie jest twój pokój i wzięli z niego twoje ubrania.
- Tak wiem.- powiedziałam spokojnie.- Ja poprosiłam żeby mi je przywieźli.
- Co? Jak to? Poznałaś ich? Gdzie?- zapytał David lekko oszołomiony.
- Tak. Byłam z nimi na imprezie i spałam u Harrego, czyli mojego chłopaka.
- Ej chyba coś ci dosypali do drinka czy coś. Przecież to nie możliwe.
- Możliwe.
- Ahaa... no ok.
Poszłam do swojego pokoju i położyłam się na łóżku. Szybko się podniosłam gdy uświadomiłam sobie, że jestem z Harrym Styles! To było... dziwne...



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz