To było... dziwne... nie mogło więc być prawdziwe.
Wzięłam do ręki telefon i zaczęłam przeglądać kontakty. Kilku znajomych i pojawia się Liam oraz Louis. Patrze dalej i widzę Niall. Lecę na koniec i dostrzegam Zayn. Yyy.. ok. Ale gdzie Harry? Przeglądam je jeszcze raz i nie widzę jego imienia. Jadę do końca alfabetu i coś przykuło moją uwagę: kontakt i nazwie "Misio ;**" i zdjęcie Harrego pod nim. Hazz sam zapisywał mi swój numer. Ooo to takie słodkie <33
Było jeszcze wcześnie więc wzięłam słuchawki i poszłam na spacer. Musiałam przemyśleć to i owo. Idąc łąką zauważyłam jakiegoś chłopaka siedzącego pod drzewem. Im bliżej byłam tym bardziej wydawało mi się, że to Zayn. Miałam racje to był on.
- Yy. Hej Zayn, co ty tu robisz? Myślałam, że idziesz z Perrie do kina.- zapytałam siadając koło chłopaka.
- Byliśmy w kinie, ale kiedy poszliśmy do niej do domu powiedziała mi, że jest w ciąży. Miley ja nie jestem gotowy na bycie ojcem.- powiedział Zayn chowając twarz w dłoniach.
- Rozumiem twój niepokój, ale nie będziecie przecież sami. Możecie polegać na przyjaciołach, chłopcy chętnie wam pomogą, Sophie, Eleanor i ja też. Założę się, że dziewczyny z Little Mix też chętnie zajmą się dzieckiem gdybyście wy chcieli gdzieś wyjść. Spokojnie, nie zostawimy was z tym samych.- powiedziałam obejmując go.- Ktoś jeszcze wie o tym że Pezz jest w ciąży?
- Nie tylko ja, ona no i ty. -powiedział Zayn wstając.- Dziękuje Mey, jesteś nie zastąpiona, wiem co się najbardziej w tobie podoba Harremu- umiesz słuchać i pomagać.
- Nie ma za co. Jeśli ktoś z was miałby problem zawsze pomogę, zapamiętaj. -powiedziałam i przytuliłam Zayna.
On poszedł do Perrie a ja zostałam. Usiadałam pod drzewem i rozmyślałam. Ktoś zaszedł mnie z tyłu i zasłonił mi oczy.
- Em.. Harry?- zapytałam ściągając męskie ręce z mojej twarzy. To był Niall.
Długo rozmawialiśmy o przeszłości i o tym co mogło by się wydarzyć. Żartowaliśmy z reszty chłopaków aż zrobiło się ciemno. Niall zaproponował, że mnie odprowadzi. Zgodziłam się. Szliśmy tak przez łąkę kiedy weszłam w jakiś dół i Niall mnie załapał i podciągnął do góry. Wpadłam prosto w jego ramiona i razem przewróciliśmy się. Leżałam na nim i się śmiałam, nie mogłam wstać. Niall przekręcił nas tak, że ja leżałam pod nim i nadal się śmieliśmy. Kiedy się uspokoiliśmy spojrzałam Niallerowi w oczy. Błyszczały tak pięknie. Na chwilę odjechałam i już miałam pocałować Nialla kiedy się otrząsnęłam i szybko wypełzłam spod niego.
- Yy.. przepraszam poniosło mnie.- powiedziałam otrzepując się z trawy.
- Hyyy... nic się nie stało. A szkoda.- powiedział Niall.- Idziemy dalej?
Kiwnęłam twierdząco głową i poszliśmy dalej.
Doszliśmy pod mój blok, Niall zaproponował, że może jutro po mnie przyjechać i pojedziemy do ich wspólnego domu. Zanim zdążyłam powiedzieć, że nie bo Harry to może zrobić, Niall powiedział, że Harry wróci dopiero po południu, bo jedzie gdzieś z Liamem i Louisem. No cóż zgodziłam się.
Niall ucałował mnie w policzek i odszedł do swojego auta. Weszłam po schodach i otworzyłam drzwi do mieszkania. Od progu słyszałam, że moja mama jest na mnie wściekła.
- Gdzieś ty był?! Nie było cię w nocy i wracasz dopiero teraz?!- mama krzyczał na mnie.
- Wróciłam jakiś czas temu, ale poszłam na spacer.- odpowiedziałam spokojnie.- nawet nie zauważyłaś tego, bo jesteś zbyt zajęta żeby chociaż spojrzeć na nas czy zapytać czemu tak właściwie nie było mnie w nocy w domu.
- A więc? Czemu cię nie było?- mama splotła ręce na klatce piersiowej i usiadła na krześle.
- Jak wiesz byłam na zabawie z moim kolegą. Tam spotkałam jego kuzyna, przyjaciół i ich dziewczyny. Teraz jestem z Harrym.- powiedziałam idąc w stronę kuchni.
- Co? Nie znasz tego chłopaka.- powiedział Lucas kiedy wszedł do przedpokoju.
- Znam i to lepiej niż wam się wydaje, wy też go znacie, tak przelotnie. A i Lucas to nie twoja sprawa, z kim się umawiam.- powiedziałam.
- Będę się interesował twoim życiem czy ci się to podoba czy nie, bo jesteś moją pasierbicą.- powiedział Lucas.- Kim jest ten chłopak skoro go znamy?
- Ja ni interesuje się twoim życiem to ty nie interesuj się moim. A ten chłopak to Harry Styles.- powiedziałam.
- Nie boli cię głowa? Bo bredzisz... -mama wybuchła śmiechem.
- Tak właśnie myślałam... odkąd jesteś z Lucasem nie wierzysz mi w nic, nie rozmawiasz ze mną.- mówiłam już przez łzy.- Po śmierci taty cały czas ze mną rozmawiałaś, miałam z tobą lepszy kontakt niż moja przyjaciółką. Zawsze mogłam do ciebie przyjść. A teraz? Wiesz co? Mam tego dość.! Pakuje się i Harry mnie stąd zabiera do siebie. Zaraz do niego zadzwonie i nic wam do tego!
Pobiegłam do swojego pokoju żeby nie mogli mnie zatrzymać. Zamknęłam drzwi na klucz i wyciągnęłam walizki z szafy. Zadzwoniłam do Harrego i zapytałam czy może po mnie przyjechać. On powiedział, że zrobiłby to ale jest w studio i nagrywa swoje solówki.
- Zadzwonie do Zayna i on cię zabierze jeśli to takie pilne.- powiedział Harry.
- Nie Zayn ma teraz swoje zmartwienia. Zadzwonie do Nialla i on mnie przenocuje.- powiedziałam.
- Niewiem czy to dobry pomysł. Po tej dzisiejszej akcji to chyba nie jest dobre rozwiązanie. Możesz jeszcze na jedną noc zostać u siebie?- zapytał Harry tak jakby się bał tego, że na noc będę u Nialla.
- Nie moge. Zadzwonie do Nialla i po mnie przyjedzie. Pa.- powiedziałąm zanim Harry zdążył zaprzeczyć.
Niall powiedział, że zaraz będzie. Spakowałam wszystkie ubrania (dobrze że mam wielkie walizki.), moje kosmetyki i bieliznę. Do oddzielnego plecaka wzięłam laptopa, słuchawki, ładowarkę do telefonu i IPada.
Usłyszałam dzwonek do drzwi, więc wyszłam z pokoju. Mama próbowała mnie zatrzymać, ale na marne, bo David otworzył Niallowi. Ten zabrał dwie z toreb i ja jedną oraz plecak, nawet David pomógł nam znieść jedną. Uściskałam brata, Niall podał mu rękę i pojechaliśmy do domy Nialla. Zdziwiło mnie to, że mama nie próbowała mnie zatrzymywać jakoś specjalnie. Byliśmy już pod jego domem. Wysiedliśmy z auta i Niall wziął jedną, najmniejszą walizkę i ja plecak. Resztę zostawimy, bo przecież będę tu tylko jedną noc...
pisz dalej :) . Wciągnęła mnie ta historia
OdpowiedzUsuńJeśli ci się podoba to mów o mnie dalej ;) dla ciebie to chwila a dla mnie motywacja
OdpowiedzUsuńPozdro ;]
Good
OdpowiedzUsuńThx ;**
OdpowiedzUsuń