- Podoba się?- zapytał Niall prowadząc mnie dalej.
- Tak bardzo.- odpowiedziałam zachwycona.- Em jestem zmęczona. Gdzie będę spać?
- Masz dwie opcje: ze mną lub w gościnnym. Założę się, że ze mną nie chcesz spać. Zaraz zaprowadzę cię do pokoju dla gości, tylko pójdę do toalety.- powiedział zmierzając w stronę korytarza. Usiadłam na kanapie i rzuciło mi się w oczy pewne zdjęcie. Dwójka dzieci bawiła się z psem. Jedno dziecko... to byłam ja.
- Wtedy bawiliśmy się na łące..- powiedział Niall.- Tego dnia pocałowałem cię w policzek po raz pierwszy.
- Oo. A ten pies? Był twój?- zapytałam.
- Nie, twój. Miał na imię Simba.
- Ym.. -zrobiło mi się przykro i łza spłynęła mi po policzku.- Zaprowadzisz mnie do pokoju?
- Tak. Wszystko w porządku?- zapytał Niall obejmując mnie.
- Tak tylko przykro mi, bo to już nie wróci. No wiesz, dzieciństwo...
- Ale nadal się możemy przyjaźnić?
- Tak no pewnie. To... zaprowadzisz mnie?- zapytałam.
Poszliśmy do pięknego pokoju dużego pokoju. Skoro ten był taki piękny nie umiałam sobie wyobrazić jak wygląda pokój Nialla, ale nie chciało mi się już iść zwiedzać domu.
Poszłam wziąć prysznic, ubrałam się w piżamę i wyszłam z łazienki. Weszłam do pokoju, a na łóżku był Niall, siedział tam tylko w spodenkach. Nie mogłam oderwać wzroku od jego boskiego ciała.
- Skoro już tak jesteś u mnie, Harry nie musi wiedzieć do czego tu doszło. Może nie będziemy spać tej nocy? Co ty na to?- zapytał Niall wstając i podchodząc do mnie.
- Ymm.. Niall idź już do swojego pokoju, dobrze? Chcę zostać sama.- powiedziałam podchodząc do łóżka.
- Może jednak chcesz zostać tu ze mną?- Niall pchnął mnie delikatnie i pochylił się nade mną, chciał mnie pocałować, ale ja szybko wstałam i ustałam przy łóżku. Wtedy Niall... ;)




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz