środa, 19 lutego 2014

Rozdział I

 Przyjechałam do MAMY NA Sile. Nie nie chce tu byc! WIEM, ZE do Anglii i wgl, ale czuje sie jakos obco TU tak, niechciana.
Postanowiłam isc na spacer. Ubrałam sie w na to:
, wzięłam Słuchawki i wyszłam. Poszłam polnymi drogami, bo nie nie miałam ochoty tłuc sie po zatłoczonym Londynie Teraz. 
Z Daleka brzmiała muzyka z moich słuchawek, oczywiscie One Direction. Leciała moja ulubiona piosenka "Ona nie boi" Wiec od razu zachciało mi sie tańczyć. Weszłam na przewrócony Pien, poślizgnęłam sie i spadłam. Zakręciło mi sie w głowie i nie nie miałam sily wstać. Jakis chłopak do Mnie podbiegł.
- Wszystko w porządku? - Zapytał.
- Tak, nic mi nie jest -. Odpowiedziałam kiedy chłopak pomógł mi wstać -. Myśli. 
(Dalszej Rozmowa również toczyła sie po angielsku, ale bede pisac po polsku ;)) 
- Nazywam sie Dann, ty - zapytał chłopak.
- Miley. Muszę już iść, dzięki za pomoc -. Powiedziałam, bo nie nie miałam ochoty Teraz z NIM gadać.
- Zaczekaj! Odprowadzę Cie -. Pokiwałam Głowa na "TAK", na odczepnego -. Jesteś fanka 1D? 
- Tak, co wyłączając muzykę-zapytałam?.
- NIE, nic. Też Ich lubię. Znam Ich BARDZO dobrze.
Zaczęliśmy rozmawiać i Dann okazał sie być bardzo miły i otwarty. Zadzwonił jego telefon. Powiedział, że musi odebrać, bo do jego Kuzyn Niall i pewnie sie martwi. Odszedł i zaczął rozmawiać Kawałek. Chyba sie zdenerwował, bo rzucił telefonem o Ziemiami. Podeszłam do nie iść i zapytałam, współpracy sie Stalo, piwo na powiedział tylko, że trzej z pięciu przyjaciół Nialla sie upili, Dziewczyny poszły i zostawiły ich samych i chce żebym przyjechali, bo nie mają teraz samochodu.
Mu zaproponowałam, że pojadę z nim, ale na od razu zaprzeczył. Poszedł Dann szybko nie Czerwonego ferrari 
 i odjechał. Poszłam do mieszkania i bez słowa poszłam do mojego Pokoju 
 . Ta sytuacja z Dannem Mnie zastanawiała i wtedy nie Mnie dotarło, że jestem idiotka i nic nie wymyśle. 
____ Kolejnego Dnia ____
Zjadłam śniadanie i znów chciałam isc na spacer z. Nadzieja, Ze znow poznam Danna. Bylo Ciepło Wiec założyłam 
 . Wzięłam Słuchawki i wyszłam. Mama nawet nie nie zauważyła Tego, bo byłą ZBYT Zajęta Lucasem, czyli moim ojczymem. Poszłam na pień, z którego ostatnio spadłam i weszłam na niego żeby zobaczyć czy nie idzie moze Dann. Mimo Tego, ZE NIE bylo Slisko spadłam z pnia. Usłyszałam, ZE Kos biegnie w moja Stronę. Aby Byl Dann.
- O Cześć. Dziesięć pień żart jakiś pechowy. Spadłaś z niego juz porządkowy drugi Raz - powiedział Dann pomagając mi wstać.
- Taak. Aby przez pien ... - powiedziałam otrzepując sie z trawy i liści.
- Hej, mam pomysł. Moze pójdziesz Dzis ze mnż iść moimi przyjaciółmi czy klubu - zaproponował Dann.
- Tak czemu nie nie, do Dobry pomysł -. Powiedziałam uśmiechając sie.
____ Wieczorem ____
Czekałam AŻ Dann po Mnie przyjedzie. Ubrałam sie w
 i usłyszłam dzwonek do Drzwi. Mój dwunastoletni brat David oczywiscie powiedział, ZE wyglądam okropnie. Podeszłam nie niego i mocno go przytuliłam.
-Cześć. Wow, swietnie wyglądasz -. Powiedział Dann.
- Hej. Ty Też -. Naprawde Byl ZAJEBIŚCIE ubrany 
 .
- Idziemy - zapytał wyciągając do Mnie Reke.
Podałam mu Reke i poszliśmy Do samochodu. Szybko dojechaliśmy do klubu. Przepchaliśmy sie przez tłum ludzi i doszliśmy do stolika. Oniemiałam GDY zobaczyłam, KTO Przy NIM siedzi.


2 komentarze: